niedziela, 11 marca 2012

Kotlet z piersi kurczaka mocno doprawiony

Słoneczko wyszło, jest cieplej i od razu zrobiło się przyjemniej;)

Mój organizm od rana krzyczał do mnie: warzyw, chcę świeżych warzyw! Niestety w lodówce miałam tylko główkę sałaty i dwie rzodkiewki.. Chcąc nie chcąc musiałam iść więc na zakupy:)

No dobrze przyznaję- bardziej "chcąc" bo uwielbiam robić zakupy :D spożywcze, odzieżowe, kosmetyczne.. tylko po narzędzia nie lubię chodzić;p  Mieszkam na odludziu, więc wyprawa do sklepu to cała eskapada:) Do najbliższego mam około 45 minut (piechotą i autobusem), tzn. w pobliżu (ok 20 minut) jest kilka małych sklepików ale raczej rzadko w nich bywam.. jakoś już tak mam, że nie lubię przepłacać:)

Przeważnie robimy duże zakupu 1 lub 2 razy w tygodniu.W przypadku produktów, które mogę włożyć do zamrażarki czy na półkę w kuchennej szafce to się sprawdza, jednak gorzej jest w przypadku owoców i warzyw- tych zazwyczaj nie mamy już po 2óch dniach:) 

Wybrałam się więc do Tesco i kupiłam 2 piękne, duże pory, marchew (z myślą zrobienia surówki) i wiele innych rzeczy- mniej lub bardziej potrzebnych:)
 Aha! Nie wiem czy w każdym Tesco, ale tym na warszawskich Kabatach jest promocja na przyprawy Kotanyi- 2 cenie 1. Kupiłam łącznie 6 :p Przeważnie używam Prymatu ale Kotanyi też lubię:) 

Dziś użyłam lubczyku i pieprzu cayenne. Cóż mogę powiedzieć? Napewno mocno aromatyczne- zauroczył mnie zwłaszcza pieprz cayenne (wcześniej kupowałam innej firmy, ale ten jest zdecydowanie lepszy), który jest idealny do kotletów z piersi czyli kurczakowych "schaboszczaków".

No właśnie, schabowy.. W domu rodzinnym schaboszczak był ze schabu, z dodatkiem soli, pieprzu i dużej ilości smalcu.. Nie powiem, żebym przepadała za nim, bo był po prostu bez smaku.. W momencie gdy wyprowadziłam się z domu zaczęłam eksperymentować z przyprawami  i nie ma takiego dania, do którego użyłabym tylko soli i pieprzu:) Co więcej- nauczyłam Mamę stosować więcej przypraw, więc teraz gdy przyjeżdżam do domu dania pachną aromatyczną bazylią i papryką:) Niestety nadal jest więcej tłuszczu niż u mnie, ale cóż... wszystkiego zmienić się nie da:p

Piszę i piszę a przecież o przepis tu chodzi:)

Składniki:
450-500 g piersi z kurczaka
2 jajka
Szklanka bułki tartej
Olej do smażenia

Przyprawy:

papryka słodka
Pieprz Cayenne
Lubczyk
Bazylia
Cząber
Sól

Przygotowanie:

Pierś z kurczaka kroimy w plastry, rozbijamy delikatnie tłuczkiem (z tej „błyszczącej” strony).
Jajka sparzamy gorącą wodą, wbijamy je na głęboki talerz, roztrzepujemy widelcem.
Do jajek dodajemy przyprawy: paprykę, pieprz, lubczyk, bazylię, cząber, odrobinę soli, mieszamy wszystko widelcem.
Rozbite plastry piersi z kurczaka obtaczamy w jajku z przyprawami, następnie w bułce tartej i smażymy na rozgrzanej patelni, ok. 5- 6 minut z każdej strony  (na 3 duże kotlety, które mieszczą się na mojej patelni używam 1 łyżkę oleju).
I gotowe:)
U mnie podane z ziemniaczkami i surówką z pora i marchwi.

SMACZNEGO:)


9 komentarzy:

  1. Wygląda super. Co prawda rzadko ostatnio robię dania w panierce, ale nie ukrywam, że bardzo lubię.
    Ja mam takie potrawy, do których dodaję tylko sól i pieprz, ewentualnie paprykę np. eskalopki z cebulą czy pieczony schab do chleba. Ale generalnie też używam sporo ziół.
    Mnie bardzo podoba się ta surówka, robię coś podobnego, ale chętnie poznam Twoją wersję składników i przypraw.
    Ps. U nas też w Tesco Kotanyi 2 w cenie 1 :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. pysznie wygląda z tą surówką :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. też lubie takiego pikantnego :)
    Zapraszam do wrzucenia do akcji:
    http://www.durszlak.pl/akcje-kulinarne/co-z-tym-kurczakiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam surówki z pora! Pychotka! A kotlecik też niczego sobie, fajnie doprawiony. Ja też lubię poeksperymentować z przyprawami, żeby nie było nudno i mdło ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko co dobrze doprawione, jest zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Monisiu, pysznie jak zwykle.
    Pozdrawiam
    KarinaB:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No uciekłaś i co? Czekam, czekam i mam nadzieję, że się doczekam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i komentarz:)